W co grać w lutym?

Categories Codziennik

Nowy miesiąc za rogiem – czas na spojrzenie na lutowe premiery. Macie któreś gry z mojego wyboru na oku czy może jakieś zupełnie inne?

Zombie Army 4: Dead War (PC/PS4/XO – 04.02)
  • O wstępnych wrażeniach z ogrywania przeze mnie Zombie Army 4: Dead War mogliście już poczytać i usłyszeć. Dla przypomnienia — w grze dostajemy czterosobowy coop (możemy oczywiście grać samemu) oparty o mechanikę Sniper Elite (ze zwolnionym tempem przy celnych strzałach snajperskich włącznie). W kampanii ekipie dzielnych wojaków przyjdzie stanąć przeciwko zombi Hitlerowi i jego nazistowskiej armii nekromantów, zombiaków i różnego rodzaju potworusów. A także “mięsnymi” pojazdami — co powiecie na czołg z umięśnioną wieżyczką czy transporter opancerzony z bijącym sercem pod pancerzem? W kampanii przyjdzie nam pokonać 6 rozległych misji (w ogrywanej przeze mnie wersji, przejście jednej zajęło około dwóch godzin), a bonusowo czeka na nas tryb hordy. Kto ma ochotę ponownie posłać zombi nazistów do piekła?
The Dark Crystal: Age of Resistance Tactics (PC/PS4/XO/Switch – 04.02)
  • Na początku lat 80 był film. W zeszłym roku był serial (będący prequelem do filmu), a teraz dostajemy grę. Co więcej — historia przedstawiona w grze ma się nakładać na historię z serialu, dzięki czemu poznamy szerzej niektóre wątki czy samą w sobie krainę Thra. Gra będzie taktyczną turówką, gdzie przewodząc kilkuosobowemu oddziałowi o zróżnicowanych umiejętnościach, przyjdzie nam walczyć z przeważającym wrogiem (jak to w tego typu turówkach zazwyczaj bywa). Jeśli podobał Wam się serial i chcecie wrócić na trochę do tego świata, a na dodatek nie macie uczulenia na taktyczne gry turowe — warto zainteresować się tym tytułem.
Bayonetta & Vanquish 10th Anniversary Bundle (PS4/XO – 18.02)
  • Zarówno Bayonetta, jak i Vanquish to dla mnie trochę gry legendy, w które nigdy nie miałem okazji zagrać. A nawet jeśli okazja była to z chęciami gorzej. Z okazji 10-lecia (trochę zaokrąglonego – Bayonetta zadebiutowała pod koniec 2009, Vanquish pod koniec 2010) dostajemy lekko podrasowaną edycję z dwoma tytułami w jednym pudle. Jeśli nie kojarzycie tych gier, to podpowiadam, że za tytułami stoi Platinium Games co z jednej strony jest pewną rekomendacją i obietnicą jakości, a z drugiej pozwala łatwo zidentyfikować, z jakimi gatunkami będziemy mieli do czynienia — gry akcji. W Bayonetta wcielamy się w postać tytułowej wiedźmy i własnoręcznie likwidujemy zastępy diabelskich aniołów, w Vanquish przyjdzie nam usiąść w bojowej zbroi i likwidować przeciwników z dystansu za pomocą masy wszelakiej broni palnej. W obu grach dostaniemy masę wrogów, dość wysoki poziom trudności i bardzo “specyficzną” fabułę.
Dreams (PS4 – 14.02)
  • Nowy tytuł od studia Media Molecule, który w mniejszej części będzie grą a w większej niesamowicie rozbudowanym narzędziem do robienia gier (albo różnych innych projektów artystycznych). Ponieważ Dreams od pewnego czasu jest dostępne w early accesie to już teraz możemy zobaczyć jakie perełki potrafią zrobić utalentowani ludzie za pomocą edytora. W moim przypadku o tworzeniu takich cudów nie ma mowy, ale z największą przyjemnością sprawdzę, co zaserwują nam inni użytkownicy. Jeśli tylko system polecajek w grze będzie działał w sensowny sposób. O co raczej nie powinniśmy się martwić, bo doświadczenie w działaniu takich systemów, jakie Media Molecule zebrali przy okazji dwóch części Little Big Planet, powinno zaprocentować.
Darksiders Genesis (PS4/XO/Switch – 14.02)
  • Darksiders Genesis na początku grudnia wyszło na PC (i zostało całkiem nieźle przyjęte), a teraz trafia na konsole. Dla przypomnienia — gra jest fabularnym prequelem serii, ale kompletnie odchodzi od wcześniejszego ukazania akcji. Tym razem rozgrywka prezentowana jest w rzucie izometrycznego. Wcielamy się w jedną z dwóch postaci (War lub Strife — jeśli gramy samemu, to możemy dowolnie przełączać się między nimi, w coopie każdy gracz kieruje jedną postacią) i przebijając się przez zastępy wrogów powoli poznajemy historię poprzedzającą rozpoczęcie pierwszej części Darksiders. Strife skupia się na atakach dystansowych, War na walce w zwarciu. Mimo zmiany sposobu ukazania akcji gra dalej przypomina dawne Darksidersy. Oprócz walki z masą przeciwników (i kilkoma bossami) czeka nas przemierzanie rozbudowanych plansz (z sekretami i ukrytymi przejściami włącznie) i rozwiązywanie dość raczej dość prostych zagadek środowiskowych.
Two Point Hospital (PS4/XO/Switch – 25.02)
  • Z Two Point Hospital spędziłem już kilkanaście (albo i kilkadziesiąt) godzin przy okazji premiery PCetowej wersja (i późniejszych dodatków). W największym skrócie — gra to Theme Hospital 2019. Wcielamy się w rolę dyrektora szpitala — będziemy meblować gabinety lekarskie, zatrudniać kadry administracyjne i medyczne, a także dbać o możliwości wyleczenia u nas najróżniejszych chorób (np. poprzez posiadanie odpowiednich maszyn i lekarzy w określonej specjalizacji). Ponieważ gra podchodzi do zdrowia z równie dużym przymrużeniem oka, jak oryginalny Theme Hospital to nie będziemy leczyć grypy a np. pomroczność jasną, w której pacjenci zamiast głów mają żarówki (polska wersja językowa również mocno “bawi się” nazwami chorób). Naturalnie wszystkie działania musimy prowadzić tak, żeby szpital nie zbankrutował, co czasem wymaga niezłych kombinacji. Jeżeli ktoś tęskni za Theme Hospitalem, a nie gra na PC to Two Point Hospital to zakup obowiązkowy. Zwłaszcza że wersja konsolowa od razu zawiera wszystkie wydane do tej pory dodatki.
Conan Chop Chop (PC/PS4/XO/Switch – 25.02)
  • FunCom po Conan Exiles (MMO) i Conan Unconquered (RTS) wydaje kolejną grę opartą o przygody sławnego barbarzyńcy. Tym razem jednak (jak widać, chociażby po tytule gry) czeka nas zdecydowanie mniej poważny tytuł. Prosta dwuwymiarowa grafika, przypominający ziemniaki z kończynami bohaterowie i klasyczny hack-and-slashowy gameplay. Wcielamy się w jednego z wielu bohaterów i przemierzając generowane losowo mapy, walczymy z dziesiątkami pomniejszych przeciwników i raz na jakiś czas z potężniejszym bossem. Po śmierci zaczynając od nowa, bo gra jest również roguelitem. Ponieważ zagrać możemy nawet i w cztery osoby to tytuł może się sprawdzić jako luźna imprezówka do kanapowego coopa przy piwku.
Overpass (PC/PS4/XO/Switch – 27.02)
  • Patrząc na Overpass ciężko mi pozbyć się skojarzeń z Trialsami. Tylko że w pełnym 3D i pojeździe czterokołowym, a nie na motorze. I na trochę bardziej poważnie, bo gra ma mieć realistyczny model jazdy połączony z rozbudowanym symulacją “prawdziwej” fizyki. Co w przypadku gry, w której musimy podjechać buggy pod prawie pionową ścianę, wydaje się dość interesującym pomysłem. W trakcie jazdy nie wystarczy dodawać gazu, ale będziemy musieli myśleć o odpowiednim wykorzystaniu napędu naszego pojazdu czy siłach na niego działających. Mało jest takich tytułów (do głowy przychodzi mi jeszcze Spintires), więc jest szansa, że gra znajdzie grono zainteresowanych.
One Punch Man: A Hero Nobody Knows (PC/PS4/XO – 28.02)
  • Kolejne kultowe anime/manga doczeka się swojej gry. Ponieważ główny bohater anime/mangi jest tak potężny, że pokonuje każdego przeciwnika jednym uderzeniem (a w dodatku sam jest właściwie nieśmiertelny) to ciężko byłoby wprowadzić taką postać do bijatyki, więc twócy wpadli tu na ciekawy pomysł. W grze znajdziemy pojedynki 3 vs 3, do wyboru będzie masa postaci znanych z serii, ale jeśli jedną z nich będzie Saitama to pojedynek zaczynamy w dwie osoby, a na ekranie widzimy licznik (startujący np. od 280 sekund) wskazujący, kiedy na arenę uda się dotrzeć Saitamie. Wykonując celne ataki specjalne bądź rozbudowane combosy przyspieszamy licznik, dzięki czemu Saitama pojawia się na arenie szybciej. I pokonuje przeciwników jednym ciosem.