W co grać w Listopadzie?

Categories W co grać

Nowy miesiąc, nowy rzut okiem na nadchodzące premiery. Na co czekacie najbardziej w tym miesiącu?

Mario & Sonic at the Olympic Games: Tokyo 2020 (05.11 – Switch)
  • Wydawać by się mogło, że „gry w Olimpiadę” umarły dawno temu śmiercią naturalną, ale Nintendo podtrzymuje gatunek przy życiu. W grze znajdziemy ponad 30 minigierek nawiązujących do dyscyplin, które znamy z Olimpiady. Pewną ciekawostką będą dyscypliny w stylu retro, gdzie zobaczymy wszystko w pikselowym stylu niczym z NESa. Gra chyba najlepiej sprawdzi się jako imprezówka, bo ciężko mi sobie wyobrazić dziesiątki spędzonych z nią samotnie godzin.
Blacksad: Under the Skin (05.11 – PS4/XO/PC)
  • Fani komiksu mogą kojarzyć serię Blacksad, w której to antropomorficzne zwierzęta zaludniają Nowy Jork lat 50, a głównym bohaterem jest czarny kot – prywatny detektyw, weteran drugiej wojny światowej. Blacksad: Under the Skin to w miarę klasyczna przygodówka osadzona w znanym z komiksu świecie. Za grą stoi doświadczone w gatunku przygodówek Pendulo Studios (znani z serii Runaway czy Yesterday). W grze wcielamy się w postać tytułowego Johna Blacksad, który musi rozwikłać zagadkę powieszonego właściciela klubu bokserskiego.
Just Dance 2020 (05.11 – PS4/XO/Switch)
  • Wiedzieliście, że pierwsza część Just Dance pojawiła się 10 lat temu? I dopiero od piątej (w kolejności) części w tytule zaczął pojawiać się rok, zamiast numerku gry. Dlatego też w tym roku dostaniemy jedenastą część cyklu — Just Dance 2020. Rozgrywka nie zmienia się za bardzo — patrzymy na „tancerzy” na ekranie próbując naśladować ich ruchy. Im lepszym lustrem będziemy, tym więcej punktów dostaniemy. W przypadku PS4 i XO do śledzenia naszych ruchów użyty zostanie telefon z odpowiednią aplikacją, w przypadku Switcha joycony. Oprócz 40 piosenek znajdujących się na płycie w grze znajdziemy również dodatkowo płatne Just Dance Unlimited z masą dodatkowych kawałków (wraz z grą dostajemy darmowy pierwszy miesiąc).
Death Stranding (08.11 – PS4)
  • Arcymistrz Hideo Kojima Prezentuje. Mimo wielu zwiastunów i kilku prezentacjach rozgrywki mamy tu więcej pytań niż odpowiedzi. To, co wiemy na pewno to, że w grze przyjdzie nam sterować Samem, który podróżując przez Stany Zjednoczone, musi przywrócić działanie sieci komunikacyjnej. Co do tego wszystkiego ma tajemniczy gość w masce, umazany błotem Mads Mikkelsen, dziecko w inkubatorze czy wiele innych popapranych rzeczy, które widzieliśmy na zwiastunach — ciężko powiedzieć. Na bank będzie to jedna z najbardziej oryginalnych gier tej generacji. Czy najlepszych? Ciężko powiedzieć.
Need for Speed Heat (08.11 – PS4/XO/PC)
  • Znana (i lubiana?) seria powraca po raz kolejny. Po średnio przyjęty Need for Speed: Payback i mocno ziomalskim Nedd for Speed z 2015 roku tym razem Ghost Games celuje trochę w klimat Miami Vice, ale umiejscowionych w dzisiejszych realiach. W grze przyjdzie nam jeździć i ścigać się po Palm City zarówno w legalnych dziennych wyścigach, jak i nocnych nielegalnych zawodach. Narażając się równocześnie na gniew stróżów prawa, którzy mogą postanowić w dość agresywny sposób wyłączyć nas z wyścigów. Ponieważ z obiema poprzednimi częściami Need for Speeda bawiłem się dobrze to i na nową odsłonę czekam.
Bee Simulator (12.11 – PS4/XO/Switch/PC)
  • Simulator w nazwie Bee Simulator nawiązuje raczej do Toast Simulator niż do gier, w których wcielamy się w rolę kierowcy ciężarówki czy pociągu. W grze przejmujemy kontrolę nad zwykłą pszczołą-robotnicą i naszym zadaniem jest wypełnianie rozkazów królowej mających na celu zagwarantować dostatek naszemu ulowi. Będziemy zbierali pyłki, odganiali intruzów, ale również… tańcowali w powietrzu czy ścigali się z innym pszczołami. Pamiętajcie — bardziej gra zręcznościowa niż symulator. Chociaż trzeba przyznać, że twórcy powólują się na aspekty edukacyjne, dzięki którym będzie można się czegoś o pszczołach dowiedzieć.
Star Wars Jedi: Fallen Order (15.11 – PS4/XO/PC)
  • Nie licząc Star Wars: Battlefront II, w którym tryb fabularny był, ale nie był najważniejszą składową gry to Star Wars Jedi: Fallen Order będzie pierwszą grą nastawioną na samodzielną rozgrywkę i osadzoną w świecie Gwiezdnych Wojen, która pojawiła się na tej generacji konsol. Co samo w sobie wydaje się dość zaskakujące, biorąc pod uwagę mnogość Gwiezdno-Wojennych mediów, które przez ostatni kilka lat nas otaczają. Tak czy inaczej w Star Wars Jedi: Fallen Order wcieli się w postać młodego ex-padawana, który stara się przeżyć w świecie, w którym powiązania z Jedi oznaczają wyrok śmierci. W rozgrywce możemy liczyć na ukazanie akcji z perspektywy trzeciej osoby i masę pojedynków z użyciem nasze miecza świetlnego. W opisach gry możemy trafić na sugestie metroidvanii i rozbudowanego systemu walki. Trzymam kciuki i #InRespawnWeTrust.
Pokemon Sword / Shield (15.11 – Switch)
  • Po Pokemon Let’s Go dostajemy kolejną odsłonę serii Pokemon na Switcha. Klasycznie wcielamy się w postać świeżo upieczonego trenera Pokemonów, który zwiedzając świat (konkretnie nowy region — Galar) zdobywa coraz to nowe pokemony i walczy z coraz trudniejszymi przeciwnikami. Ponieważ w rejonie Galar pokemony i ludzie współpracują ze sobą dla dobra PKB i gospodarki to nasi przyjaciele/niewolnicy będa mogli podejmować się różnorakich prac zarobkowych. A Weezing w cylindrze powinien popalać cygaro.
Terminator: Resistance (15.11 – PC/PS4/XO)
  • Nie wiem, czy jest to powiązane ze Skynetem, który planuje przejąć władzę nad światem, ale marka Terminator przeprowadza ostatnio mocną ofensywę na gry wideo. Dostaliśmy gościnne występy w Gears 5 czy Mortal Kombat 11, a niedługo pojawi się również nowa pełnoprawna gra powiązana z elektronicznymi mordercami. Fabularnie gra jest prequelem filmowej serii i pozwoli nam wcielić się w jednego z buntowników ruchu oporu walczącego z maszynami. Akcje obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby i przyjdzie nam rozwalić najróżniejsze maszyny, zarówno te, które widzieliśmy w filmach, jak i nowe modele (np. drony zwiadowcze). Przyjdzie nam również zmierzyć się z kultowymi T-800, a po pojedynkach z nimi możemy spodziewać się tego samego co po pojedynkach z Big Daddy w Bioshock.
Shenmue III (19.11 – PS4/PC)
  • Gra legenda. Kiedy w 2015 roku w trakcie konferencji PlayStation na E3 okazało się, że marka powraca to SONY WYGRAŁO E3. Po czterech latach, lekkiej obsuwie premiery i 7 milionach dolarów zebranych na Kickstarterze w końcu będziemy mieli okazję sprawdzić, O CO CHODZI Z TYM SHENMUE. Jeśli nie sprawdziliście remasterów pierwszych dwóch części to musicie pamiętać, że wszystkie gry łączą się fabularnie i trójka kontynuuje wątek Ryo Hazukiego, który poszukuje zabójców swojego ojca. Gra w pewnym sensie jest symulacją, bo wszystko dzieje się w ramach realistycznego cyklu dnia i nocy (ciekawe czy sklepy będą czynne w niedziele), a jeśli chcemy zdobyć pieniądze, to najzwyczajniej w świecie idziemy do pracy (ciężko powiedzieć czy do gry wróci „niesławne” jeżdżenie wózkiem widłowym z jedynki). Ponieważ nasz główny bohater zna kung-fu to możemy spodziewać się również pojedynków z różnymi czyhającymi na nas niemilcami.
Narcos: Rise of the Cartels (22.11 – PS4/XO/Switch/PC)
  • Kuju Entertainment raczej nie zapisali się jeszcze za bardzo w świadomości graczy, więc może wirtualna adaptacja historii Pablo Escobara da im tę szansę. W grze zobaczymy wydarzenia z pierwszego sezonu serialu pokazywane z dwóch perspektyw, w dwóch oddzielnych kampaniach — zagramy jako agenci DEA lub jako członkowie kartelu. Gameplayowo szykuje nam się inspirowana X-Comem gra taktyczna. Plata o plomo?
Sniper Ghost Warrior Contracts (22.11 – PS4/XO/PC)
  • CI Games powraca z czwartą częścią serii Sniper: Ghost Warrior. Tym razem gra nie celuje w odrobinę niższą półkę cenową niż poprzednia część, bo tytuł ma kosztować około 100zł na PC i 170zł na konsolach. Gra zabiera nas na Syberię gdzie ukryci w lasach, śniegach i górach będziemy bawili się w odstrzeliwanie przeciwników z daleka. Pewną nowością w serii mają być kończymy reagujące na ostrzał radosnym odrywaniem się od właściciela (Soldier of Fortune pozdrawia). Ciężko wyrokować co z tego wyjdzie, bo poprzednia część serii nie zachwycała.
  • Niby dużych i potencjalnie ciekawych premier sporo to jakoś żadna z nich mnie nie jara. Jedynie nowe Star Warsy mnie ciekawią, ale to ogram triala w EA Access i zobaczymy na ile to jest grywalne.