W co grać w czerwcu?

Categories W co grać

Zawsze mi tygodnie dość szybko przelatywały, ale ostatnio wrzuciły turbo. Dopiero co robiłem “W co grać w maju”, a tu już czerwiec. W takim razie czas rzucić okiem w co grać w najbliższym miesiącu!

Clubhouse Games: 51 Worldwide Classics (05.06 – Switch)
  • Załóżmy, że jesteście gigantycznymi fanami klasycznych gier planszowych (i karcianych i figurkowych i tych rozgrywanych na kartce papieru). Nie wyobrażacie sobie dnia bez partyjki w chińczyka, kulki, warcaby, samotnika, domino itd. Zarazem mieszkacie na 5 metrach kwadratowych (i to z kuchnią i łazienką) i trzymanie pudeł z tymi wszystkimi klasykami jest strasznie uciążliwe (jak wszystko inne przy życiu na 5 metrach kwadratowych). Na szczęście Nintendo pomyślało o Was i stworzyło Clubhouse Games: 51 Worldwide Classics, czyli zestaw 51 gier zamkniętych w jednym małym kartridżu. Czy to nie brzmi jak marzenie? Na dodatek z możliwością grania przez sieć czy w kilka osób na Switchu! I to wszystko rozbudowane o niesamowite ciekawostki dotyczące poszczególnych gier. Dziękujemy Pan Nintendo! Marzenia się spełniają!
Command & Conquer Remastered Collection (05.06 – PC)
  • Jakiś czas temu w ramach przygotowań do świątecznego odcinka Rozgrywki odpaliłem Red Alerta, żeby zobaczyć czy gra dalej daje radę. Chęć sprawdzenia kilku misji skończyła się na przejściu całej kampanii. Jak się domyślacie, bardzo czekam na odświeżone wersje tych RTSów. W ramach kolekcji dostaniemy pierwszą część Command & Conquer i pierwszą część Red Alert. W zestawie z wszystkimi dodatkami, misjami z wersji konsolowych itd. Całość w lekko ulepszonej grafice dostosowanej do wyższych rozdzielczości (łącznie z 4k). Jeżeli jednak wolimy rozpikselowane modele, to w dowolnym momencie będziemy mogli przełączać się między trybami wyświetlania. Dodatkowo w zestawie ma pojawić się sporo różnorakich materiałów dodatkowych (chociażby nagrania typu “making of”). Szkoda trochę, że przerywniki filmowe będą jedynie lekko “wygładzone” (z tego, co wiem, to oryginalne nagrania zaginęły). Sama rozgrywka pozostaje bez zmian, więc raczej nie zachęci nowych graczy.
Project Warlock (09.06 – PS4, 12.06 – XO, 11.06 – Switch)
  • Gra w 2018 roku trafiła na PC, teraz pojawia się na konsolach, więc tylko w ramach szybkiego przypomnienia: Project Warlock to retro FPS w pikselowej grafice. Fabuły nie ma, jest za to masa broni, kilkadziesiąt etapów i wysoki poziom trudności. Jeśli chcecie o grze usłyszeć więcej, to sprawdźcie recenzję Preza w 169 Rozgrywce.
    http://rozgrywkapodcast.pl/rozgrywka-169-doogie-deusz/
Desperados III (16.06 – PC/PS4/XO)
  • Prawie 20 lat temu pojawili się “Commandosi na Dzikim Zachodzie” czyli gra Desperados: Wanted Dead or Alive. Mieliśmy tam wszystkie charakterystyczne elementy gatunku – kilku bohaterów o różnych umiejętnościach, zasięg widzenia przeciwników, zgrabnie napisaną historię i szereg wymagających kombinowania misji. W czerwcu będziemy mogli ponownie wcielić się w Johna Coopera i jego kompanów. Za nową część odpowiada studio Mimimi Games i sam ten fakt jest dla mnie wystarczającą rekomendacją. Bo to właśnie Mimimi Games w 2016 roku zrobiło Shadow Tactics: Blades of the Shogun, czyli “Commandosów z Samurajami”. Zgodnie z oczekiwaniami w Desperados III znajdziemy kilku bohaterów z wyjątkowymi umiejętnościami i tylko dzięki sprawnemu wykorzystywaniu wszystkich z nich uda nam się pokonać szereg zróżnicowanych misji. Podobnie jak w Shadow Tactics w grze będziemy mogli zakolejkować kilka akcji różnych bohaterów do wykonania w tym samym momencie (dzięki czemu nie zabraknie nam dodatkowej ręki do wydawania rozkazów). Mało jest gier tego typu, a z Samurajami bawiłem się świetnie, więc i Desperados III polecam Waszej uwadze.
Disintegration (16.06 – PS4/XO/PC)
  • Kiedy jeden z twórców Halo zapowiedział stworzenie nowego futurystycznego FPSa, nie wiedziałem czego się spodziewać. Jednak nigdy nie wpadłbym na to, że zaprezentuje nam miks FPSa z uproszczonym RTSem. W grze bowiem wcielamy się w pilota latającego mecha, który dodatkowo wydaje rozkazy małemu oddziałowi wspierającemu go w walce. Zazwyczaj w przypadku gier łączących ze sobą zupełnie odmienne gatunki kończy się tak, że żaden z nich nie do końca działa. I tego też obawiam się w przypadku Disintegration — nie będziemy mogli skupić się do końca na strzelaniu, bo będzie trzeba wydawać rozkazy, nie będziemy sensownie wydawać rozkazów, bo będzie trzeba strzelać. Chociaż patrząc po różnych fragmentach rozgrywki, to wygląda na to, że gra będzie przede wszystkim FPSem z lataniem, a zabawa w dowódcę będzie dodatkiem. Historyjka przenosi nas do niedalekiej przyszłości, gdzie szereg kataklizmów zepchnął ludzkość na skraj zagłady, a resztki ludzi są zaangażowane w globalny konflikt, czy coś w tym stylu. Nic szczególnego. W grze pojawi się też rozbudowany tryb multiplayer. #będziedobrze?
The Last of Us Part II (19.06 – PS4)
  • Zapewne najbardziej wyczekiwana premiera miesiąca dla większości graczy, więc chyba wszyscy wiedzą, o co chodzi tak jakby. Oczekujemy niesamowitej grafiki, emocjonującej historii z moralnymi rozterkami i idealnie współgrającej z tym rozgrywki. Patrząc po zaprezentowanych do tej pory materiałach, raczej to wszystko dostaniemy. Chociaż muszę przyznać, że prezentowana brutalność i przemoc jest z gatunku tych, od których może rozboleć brzuch. Co z drugiej strony pasuje do bezwzględnego świata, w jakim umiejscowi nas gra. Jeśli z jakiegoś powodu nie graliście w pierwszą część to lećcie nadrabiać, bo gra będzie fabularną kontynuacją jedynki i dobrze byłoby znać jej bohaterów.
SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom – Rehydrated (23.06 – PS4/XO/PC/Switch)
  • Nie wiem, czy SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom – Rehydrated to najlepsza gra czerwca, ale zdecydowanie ma chwytliwy tytuł. I to nie tylko w stosunku do gier, które pojawią się w czerwcu. A czym jest ten wpadający w ucho SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom – Rehydrated? Odświeżoną wersją SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom, które pojawiło się w 2003 roku na Xbox, PS2, Gamecube i PC. Jak można się domyślić po tytule (dla przypomnienia — SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom – Rehydrated) gra zabiera nas do świata SpongeBoba Kanciastoportego, gdzie znany z serialu Plankton skonstruował armię robotów i zagraża całemu Bikini Dolnemu. Pomijając zawiłą fabułę, SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom – Rehydrated jest śliczną trójwymiarową platformówką. Wcielamy się w niej w jedną z trzech postaci (SpongeBob, Patrick lub Sandy), biegamy po znanych z serialu lokacjach, rozwalamy roboty i zbieramy najróżniejsze znajdźki. Nigdy nie grałem ani nie widziałem pierwowzoru, ale wersja Rehydrated wygląda świetnie. I możemy grać w nią w coopie (zarówno lokalnie, jak i online), a dodatkowo dostaniemy nowy tryb, w którym walczymy z kolejnymi falami przeciwników. Wisienką na torcie jest fakt, że dostaniemy pełną polską wersję językową, gdzie usłyszymy znane z serialu głosy.