W co grać w styczniu?

Categories W co grać

Jak zawsze na początku miesiąca mam dla Was subiektywne zestawienie premier na które moim zdaniem warto rzucić okiem. Czekacie na któryś z tych tytułów? A może odliczacie dni do premiery czegoś zupełnie innego?

Dr. Kawashima’s Brain Training (Switch)
  • Znana z czasów DS i 3DSa seria gier dzięki, którym możemy „ćwiczyć” nasz mózg, powraca na Switcha. Dostaniemy ćwiczenia znane z poprzednich gier serii, jak również nowe, które wykorzystują możliwości Switcha. Na przykład sensor podczerwieni w JoyConie posłuży do rozpoznawania kształtów jakie będziemy pokazywać na palcach. Możemy spodziewać się wysiłku intelektualnego, ale również sprawdzania naszej zręczności czy spostrzegawczości. Dostaniemy także gry/ćwiczenia, w których będziemy rywalizować z drugim graczem.
Monster Hunter World: Iceborne (09.01 – PC)
  • Spory dodatek/rozszerzenie do Monster Hunter World po wrześniowej premierze na konsolach teraz trafia również na PC. Dla przypomnienia — w dodatku dostajemy nową, skutą lodem i zasypaną śniegiem krainę, nowe potwory do ubicia i nowy sprzęt do wycraftowania. Wątek fabularny rozgrywa się po wydarzeniu z podstawki, więc poziom trudności zakłada, że wszystkie podstawowe bestie zostały już przez nas pokonane.
Dragon Ball Z: Kakarot (17.01 – PS4/XO/PC)
  • Miks bijatyki z grą dziejącym się w otwartym świecie pełnym zadań pobocznych i wszelkiej maści zbieractwa (chociażby łowienia najróżniejszych ryb). Dodatkowo wszystko w świecie Dragon Balla. Co najprawdopodobniej oznacza, że fani Dragon Balla już mają preorder. Albo planują zakup pierwszego dnia. Swoją drogą to pomijając dość pustawy świat przy zwiedzaniu okolicy, to kiedy ujęcia skupiają się na postaciach, spokojnie można je pomylić z anime. Fabularnie gra pozwoli nam się wcielić w Goku i towarzyszyć mu w wydarzeniach znanych z serii telewizyjnej.
Moons of Madness (21.01 – PS4/XO)
  • Po PCetowej premierze w zeszłym roku, „Cthulhu w kosmosie” trafia na konsole. Dla przypomnienia — gra zabiera nas na Marsa, gdzie wcielimy się w pracownika placówki badawczej, który będzie musiał zmierzyć się z czyhającymi na niego zagrożeniami — począwszy od awarii sprzętu czy kończącego się tlenu, a skończywszy na inspirowanym Lovecraftem szaleństwem czy  różnorakimi potworusami.
Kingdom Hearts III – ReMIND (23.01 – PS4/25.02 – XO)
  • Po roku od premiery dostajemy duże rozszerzenie do Kingdom Hearts III. Aby uratować Kairi, Sora będzie musiał udać się do Cmentarzyska Keyblade’ów, zanim doszło do ostatecznej bitwy. Absolutnie nie mam pojęcia, o co chodzi, ale taka informacja znajduje się na stronie dodatku i zakładam, że jeśli kogoś interesuje to zapewne wie, o co chodzi. Prawda?
Pillars of Eternity II: Deadfire (28.01 – PC/PS4/XO)
  • Kolejny tytuł, który „już wcześniej gdzieś się pojawił”. Konkretniej to na PC w maju 2018 roku. Gra została wtedy dość dobrze przyjęta, ale sprzedażowego szału nie zrobiła. Jeśli kompletnie nie macie pojęcia co to za tytuł, to przypominam, że to sequel poprzednich Pillarsów (które też wyszły na konsole z opóźnieniem), czyli RPGa nawiązującego do klasycznych izometrycznych tytułów w stylu Baldurs Gate czy Icewind Dale. Fabularnie gra dzieje się kilka lat po zakończeniu pierwszej części i tym razem przyjdzie nam dowodzić własnym statkiem przy okazji zwiedzając rejon składający się z wielu wysp. Możemy być gotowi na spotkania z postaciami poznanymi w „jedynce”. Wersja konsolowa zawierać będzie wszystkie wydane do tej pory rozszerzenia.
Through the Darkest of Times (30.01 – PC)
  • Through the Darkest of Times to jeden z tych indyków, który zwraca naszą uwagę tematyką, jaką porusza — w grze przyjdzie nam kierować ruchem opory przeciwnemu Hitlerowi, począwszy od momentu jak został Kanclerzem, aż do zakończenia II Wojny Światowej. Będziemy próbować osłabiać reżim, zyskać poparcie ludu i nie zostać rozstrzelanym przez Gestapo. Akcja gry dzieli się na cztery rozdziały — uzyskanie władzy (1933), szczyt popularności (1936), wojnę (1940/1941) i upadek (1944/1945). Jeśli chodzi o rozgrywkę to w możemy spodziewać się turowego planowania swoich kolejnych poczynań połączonych ze sporą dawką czytania o towarzyszących wydarzeniach i „moralnych decyzjach”.
Journey to the Savage Planet (31.01 – PS4/XO/PC)
  • W Journey to the Savage Planet wcielamy się w pracownika korporacji Kindred Aerospace (korporacji w stylu Fallouta czy The Outer Worlds) i ruszamy na podbój kosmosu. A konkretnie planety AR-Y 26. Przyjdzie nam zwiedzać rozległy obszar, poznawać dziwaczne rośliny i zwierzęta (walka z takimi nastawionymi mocno agresywnie w zestawie) i zbierać różnorakie surowce. Nie zabraknie rozwoju postaci i rozbudowanego craftingu. Świat podziwiamy z perspektywy FPP a ze względu na bardzo specyficzny art design całej gry można powiedzieć, że dostaniemy No Man Sky na kwasie. W grę zagramy w dwie osoby.
  • Hmmm, w sumie to nic ciekawego więc styczeń będzie stał pod znakiem Pana Kokodżumbo i rudego Jedi. 😀