W co grać w marcu?

Categories Codziennik

Jak zawsze na początku nowego miesiąca przybywam do Was z przeglądem nadchodzących premier. W marcu wziąłem na celownik 12 tytułów. Niektóre duże, niektóre małe – jest szansa, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Dead of Alive 6 (01.03 – PS4, XO, PC)
  • DoA raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Nawet jeśli nie liczycie klatek animacji i nie rozróżniacie juggla od countera to zapewne kojarzycie Dead or Alive w związku ze skaczącymi biustami kobiecych postaci, którymi m.in. możemy się okładać. Zresztą seria doczekała się spinoffu gdzie panie, zamiast wymieniać serię straszliwych ciosów, grają w piłkę plażową czy prężą się na basenie… Co kraj to obyczaj. W najnowszej odsłonie głównej części serii dostaniemy rozbudowany edytor strojów postaci, w czasie pojedynków momentami czas zwolni, żeby ukazać moc poszczególnych ciosów a na ciałach naszych wojowników pojawią się siniaki, podbite oczy czy inne rany.
Left Alive (05.03. – PS4, PC)
  • Czy gra, przy której pracują Panowie odpowiedzialni wcześniej za serię Armored Core (Toshifumi Nabeshima) czy projekt postaci z MGSa (Yoji Shinkawa) może być zła? Dowiemy się już za kilka dni. Na razie wiemy jedynie, że będziemy mieli do czynienia ze strzelaniną TPP (lub skradanką, w zależności od naszego stylu gry), w której przyjdzie nam również zasiąść za sterami Wanzerów (nazwa na mechy w świecie Front Misson). Historię inwazji i wojennej zawieruchy będziemy śledzić z perspektywy trzech różnych postaci. Bardzo chce wierzyć, że to będzie w grze będzie coś więcej niż „taki średniaczek”. Chociaż fragmenty rozgrywki, które na razie widziałem raczej nie obiecują za dużo…
The Occupation (05.03 – PC, PS4, XO)
  • W Occupation wcielamy się w dziennikarza śledczego będącego na tropie spisku. Eksplozja doprowadza do pospiesznego wprowadzenia kontrowersyjnej ustawy, która zagraża swobodom obywatelskim, a my musimy przeprowadzić śledztwo, które to uniemożliwi. I to w dość „rzeczywisty” sposób. W grze wydarzenia rozgrywają się w czasie rzeczywistym i jeśli spóźnimy się na spotkanie lub nie zdążymy kogoś przyłapać na gorącym uczynku to będziemy musieli znaleźć inne rozwiązanie. „Jesteś reporterem. To ty decydujesz o narracji.” Jak można się domyślić gra będzie miała wiele zakończeń i od naszych działań zależy, które zobaczymy. Brzmi dość niebanalnie. Zobaczymy czy będzie grywalne.
Devil May Cry 5 (08.03 – PS4, XO, PC)
  • Piąta (a licząc spinoff od Ninja Theory to szósta) część cyklu, który narodził się jeszcze na PlayStation 2. Co więcej – jest to pierwsza część głównej serii od 12 lat. Gra to szybki slasher, w którym za pomocą ogromnej broni białej, a także broni palnej przebijamy się przez dziesiątki (jak nie setki) diabelskich pomiotów. Zazwyczaj w celu uratowania świata. Elementem rozpoznawalnym dla serii jest wybijanie przeciwników w powietrze za pomocą broni białej i utrzymywanie ich w powietrzu seriali z broni palnej. A także nastawianie na jak najbardziej efektywne i efektowne eliminowanie potworów (do czego namawia nas system ocen na bieżąco pokazujący jak sobie radzimy). Czy diabeł zapłacze, bo gra będzie dobra?
RICO (12.03 – PS4, 13.03 – XO, 14.03 – Switch, marzec – PC)
  • Poprzednie tytułu raczej kojarzyliście to teraz coś z zupełnie innej beczki. Coopowy shooter z komiksową grafiką (pamiętacie XIII?), w której wyjęci spod prawa policjanci muszą w 24 godziny rozwikłać sprawę tajnej przestępczej organizacji. Strzelając do dziesiątków ludzików. Coop zarówno online, jak i w split screenie. Niestety nie ma co liczyć na rozbudowaną historię czy świetnie zaprojektowane levele, bo gra opiera się o proceduralne generowane levele. Nie spodziewam się bardzo dużo, ale gdzieś tam po cichu liczę, że może być miłą zabawką do wspólnego spędzenia czasu.
Tom Clancy’s The Division 2 (15.03 – PS4, XO, PC)
  • Sequel The Divison zabiera nas do Waszyngtonu i jak zaoferuje nam więcej (i lepiej) tej samej zabawy. Powraca wszystko to, co mogliśmy znaleźć w jedynce – levelowanie sprzętu, kilkuosobowy coop, przeciwnicy na różnych poziomach, masa lootu, dark zone gdzie każdy może okazać się wrogiem i dziejąca się gdzieś tam w tle historia o dalszym upadku ludzkości. Jedynka mnie pominęła, więc na dwójkę czekam z zainteresowaniem.
The Sinking City (21.03/??? – PS4, XO, PC)
  • Ciekawa historia – nie do końca wiadomo, kiedy The Sinking City się pojawi. Z jednej strony w kilku miejscach można znaleźć premierę 21 marca, z drugiej pojawiły się sugestie, że tytuł zaliczy obsuwę w celu naprawienia problemów technicznych. Pomijając tę zagadkę to kiedy gra już się pojawi powinna zainteresować wszystkich fanów twórczości Lovecrafta. W grze wcielimy się w postać detektywa, który stanie przed sprawą zahaczająca o klimaty nadnaturalne. W New England doszło do ogromnej powodzi a dodatkowo w mieszkańców coraz częściej dopada szaleństwo, a gdzieś tam w tle czają się potwory. Według słów twórców w grze dostaniemy niespotykany do tej pory system „detektywistycznego” rozwiązywania postawionej przed nami sprawy.
We. The Revolution ( 21.03 – PC)
  • Polyslash, twórcy średnio przyjętego Phantaruka, biorą się za zupełnie inny temat i zupełnie inną grę. We. The Revolution osadzone jest w czasach francuskiej rewolucji, a gracz wciela się w postać Sędziego, któremu przyjdzie decydować o losach rewolucjonistów, kontrrewolucjonistów, jak i zwykłych przestępców czy obywateli. Innymi słowy – kostiumowy dramat sądowy.
Sekiro: Shadows Die Twice (22.03 – PS4, XO, PC)
  • Nowa gra From Software najprawdopodobniej zaoferuje nam unowocześnienie formuły, którą dobrze z nami z serii Soulsów. Tym razem nasz bohater będzie dużo bardziej mobilny i oprócz idealnego wyczucia momentu zadania ciosu zawsze będziemy mogli próbować ratować się ucieczką. Nie mam żadnych wątpliwości co do wysokiego poziomu trudności (w końcu to gra From Software), ale możliwe, że bez charakterystycznej ociężałości ich poprzednich gier Sekiro spodoba się większej liczbie ludzi. Również orientalne klimaty wydają się lekkim odświeżeniem po maglowanych na wszystkie strony zamczyskach i lochach. Fabuła na ten moment wydaje się troszkę pretekstowa (uratuj i pomścij swojego Pana), ale developer wielokrotnie pokazywał, że potrafi opowiadać historię w budowanym przez siebie świecie.
Yoshi’s Crafted World (29.03 – Switch)
  • Nie moglibyśmy się obyć bez czegoś dla fanów Nintendo. Yoshi w swojej nowej grze zamiast świata zbudowanego tylko z włóczki zabierze nas do krain, które mogłyby powstać na lekcjach plastyki. Będą wycinanki, papierowe modele czy rzeźby z Papier-mâché. I naturalnie cała masa radosnej kolorowej zabawy. Która najprawdopodobniej w którymś momencie stanie się dość trudną platformówką 2D.
Tropico 6 (29.03 – PC)
  • Gra pierwotnie miała pojawić się w styczniu, ale zaliczyła obsuwę, więc zobaczmy co pisałem o niej w styczniu: Szósta część serii, w której wcielamy się w dyktatora trzymającego w garści bananową republikę, już niedługo pojawi się na PC. Plany mówią o późniejszej premierze na konsolach (teoretycznie latem). Do tej pory jakoś nigdy nie było mi z tymi grami po drodze, ale ze względu na nie gasnącą we mnie miłość do budowania domków może najwyższa pora. W grze wcielamy się w postać El Presidente i zarządzamy naszą krainą według własnego uznania. Z jednej strony możemy postawić na rozwój zagranicznej turystyki, a z drugiej usuwać siłą politycznych przeciwników. Wszystko w dość humorystycznym przedstawieniu.
Katana ZERO (marzec – PC)
  • Natrafiłem gdzieś na wyjątkowo trafne spostrzeżenie – Katana Zero to stylowa gra ze spowolnieniem czasu i dużą ilością krwi więc musi wydawać ją Devolver. W grze nie będziemy mieli paska zdrowia i jedno uderzenie przez przeciwników natychmiast nas uśmierci. Na szczęście będziemy mogli odbijać wrogie pociski i chlastać wszystkich naszym samurajskim mieczem. I powtarzać etapy do skutku aż uda nam się znaleźć najbardziej efektywny sposób na zabicie przeciwników.

Pełne zestawienie premier na Switcha, XO i PS4 znajdziecie tu.

  • The Sinking City chyba rzeczywiście nie wyjdzie w marcu. Oczywiście grą miesiąca i roku jest Sekiro, DMCV to miodzio. Szkoda że nie wspomniałeś o jedynym One Piece, który wygląda na grę dla normalnych ludzi xD

    • Prez

      Oczywiście grą roku jest Sekiro, chociaż jeszcze nie wyszło.

  • 486DX2/66mhz

    Po pierwsze chciałem naprawdę bardzo ci podziękować za dodanie nawiasów z platformami. Nawet nie wiesz jak to ułatwia życie. Jeżeli chodzi gry, to oprócz Shadow die twice, który wydaje się moim ideałem na najbliższe miesiące, bardzo zaciekawiła mnie Katana zero, uwielbiam takie małe gierki, oraz Rico, choc trzech klonów w jednym pokoju to nawet dla mnie przegięcie 😀 Zaciekawiło mnie tez mocno We the Revolution. Najgorzej wypada imo Left Alive, nie tylko graficznie prezentuje się jak gra z ery 2010 roku, ale tez razi oklepaną i bardzo nieświeża mechanika stealth, oraz przedstawionym lore, gdzie niby mamy 2127 rok a czołgi i samochody wyglądają jak wyjęte z ówczesnego muzeum. No i połączenie japońskiej estetyki i wschodnioeuropejskich klimatów to zawsze wychodzi słabo.

  • b_one

    Rewolucja jest spoko, tylko pewnie we Francji znielubią