W co grać w lutym?

Categories W co grać

Kolejny miesiąc przed nami, więc nadszedł czas na spojrzenie na gry, w które będziemy mogli zagrać w lutym. Tym razem oprócz kilku AAA, o których na bank wiecie (a może i macie preordery) postanowiłem dobrać również kilka zdecydowanie mniejszych, ale równie wartych uwagi tytułów. Jak wyglądają Wasze plany zakupowe na luty? A może zamierzacie tylko nadrabiać zaległości?

Wargroove (01.02 – PC, XO, Switch)
  • Jeden rzut oka na Wargroove natychmiast budzi skojarzenia z Advance Wars. Podobna oprawa graficzna i podobny styl rozgrywki ma starczyć nam na ponad 50 godzin zabawy. I to tylko samej kampanii, a gra dodatkowo zaoferuje edytor (zarówno map, jak i scenek przerywnikowych) czy tryb wieloosobowy (zarówno coop, jak i PvP, przez sieć, a także lokalnie). Szykuje się łakomy kąsek dla domorosłych strategów, którym nie przeszkadza pixelartowa grafika.
Melbits World (05.02 – PS4)
  • Melbits World to kolejny tytuł obsługujący PlayLinka. Gra zaoferuje nam coopowę zabawę (do czterech osób) w uroczo wyglądającą grę logiczną. Naszym zadaniem będzie przeprowadzić stworki od wejścia do wyjścia z poziomu, a każdy z graczy będzie kontrolował inną część planszy. W teorii brzmi jak idealna luźna gra imprezowa.
Away: Journey to the Unexpected (05.02 – PS4, 07.02 – Switch, 08.02 – XO, 13.02 – PC)
  • W Away: Journey to the Unexpected znajdziemy bardzo specyficzny miks gatunków. Nie dość, że obserwujemy akcje z perspektywy pierwszej osoby, a wszystkie napotkane postacie są dwuwymiarowe to tytuł czerpie mechanikę z rogalika – po śmierci zaczynamy zabawę od nowa. Dodatkowo wszystko przypomina urocze kolorowe anime. Gra wpadła mi w oko już po pierwszej zapowiedzi, więc czekam z zainteresowaniem na premierę.
The Stillness of the Wind (07.02 – PC, Switch)
  • W The Stillness of the Wind pokierujemy staruszką, która sama zajmuje się małą farmą. Nasi sąsiedzi czy rodzina wyjechała do miasta i jedyną formą kontaktu z nimi są przynoszone przez handlarza listy. Dbając o naszą małą farmę będziemy zajmowali się utrzymaniem codziennej rutyny. Twórca nazywa ten tytuł „cichą grą o życiu i stracie” więc możemy się domyślać, że nie będzie to radosne doświadczenie w stylu Stardew Valley.
Ape Out (07.02 – PC, Switch)
  • Devolver jest jednym z tych wydawców, którym udaje się dobierać bardzo specyficzne tytuły do swojego portfolio. Szybki rzut oka na Ape Out wystarczy, żeby szybko uznać, że to jedna z takich gier. Wyobraźcie sobie Hotline Miami tylko z wielką wkurzoną małpą w roli głównej. Po ucieczce z klatki jedyne co nam pozostało to zabić wszystkich stojących na drodze do wolności.
Degrees of Separation (14.02 – PC, PS4, XO, Switch)
  • Sam nie wiem czemu, ale Degrees of Separation wizualnie bardzo mi się nie podoba. Co trochę mnie smuci, bo gra ma bardzo ciekawy pomysł na gameplay – jest to platformówka logiczna 2D, w której sterujemy równocześnie dwoma postaciami. Jedna powiązana jest z latem/ogniem, druga z chłodem/zimą i powiązanie to wykorzystujemy do rozwiązywania zagadek środowiskowych. Dodatkowo za historię odpowiada Chris Avellone. Ale nic nie poradzę, że graficznie mi to przypomina flaszówkę. Może komuś z Was się bardziej spodoba.
Civilization 6: Gathering Storm (14.02 – PC)
  • Szósta część Cywilizacji pojawiła się pod koniec 2016 roku i zebrała dość mieszane opinie. Z jednej strony recenzje były dość pozytywne, z drugiej hardcorowi fani byli niezadowoleni ze zmian i uproszczeń. Gathering Storm ma być drugim dużym rozszerzeniem do gry, tym razem skupiającym się na szeregu zagadnień związanych z katastrofami. Naturalnie w rozszerzeniu pojawią się dodatkowe nacje czy technologie i scenariusze.
Jump Force (15.02 – PS4, XO, PC)
  • Mangoentuzjastom najprawdopodobniej nie trzeba przedstawiać Jump Force, a pozostałych pewnie gra nie do końca zainteresuje, więc w ramach formalności dodam, że to bijatyka, w której stają naprzeciw siebie 3-osobowe ekipy składające się z bohaterów tak znanych serii jak, chociażby Dragon Ball, Bleach, Naruto czy One Piece (i wiele innych).
Crackdown 3 (15.02 – XO, Win10)
  • Zapowiedziana w 2014 roku, trzecia część średnio popularnej serii, w której zajmujemy się rozwałką w futurystycznym mieście. Tylko tyle i aż tyle. Gra po wielu obsuwach (pierwotnie miała pojawić się w 2016 roku) premierowo zawita w Game Passie. W kampanii promującej, jak i w samej sobie grze będziemy mogli zobaczyć (i usłyszeć) Terry’ego Crewsa. Warianty wieloosobowe mają wykorzystywać „moc chmury” aby poziom zniszczenia był wyjątkowo epicki.
Metro Exodus (15.02 – PS4, XO, PC)
  • Trzecia część serii Metro umiejscowionej w świecie stworzonym przez Dmitrija Głuchowskiego. Gra ma być story-driven FPSem w którym będziemy mieli trochę więcej swobody w podejmowaniu działań. Patrząc po gameplayach mam lekkie skojarzenie ze stylem gry w Crysis – niby liniowa historia ciągnie nas do przodu, ale każdy etap możemy przejść na różne sposoby. Gra wygląda na trochę mniej horrowatą niż poprzednie części więc może i ja się skusze.
Far Cry New Dawn (15.02 – PC, XO, PS4)
  • Fabularna kontynuacja Far Cry 5 wygląda na „więcej tego samego” z lekko szalonym twistem budowania świata (ale zarazem dużo spokojniejszym niż w Blood Dragon). W grze powrócimy do Montany 17 lat po wybuchu bomb atomowych, które kończyły piątkę. Joseph Seed tym razem będzie naszym sprzymierzeńcem, a naprzeciwko nas staną dwie szalone bliźniaczki. Wrócą dawni kompani, pojawią się nowi (w tym zwierzaki), przejmowanie baz i wszystko, czego możemy spodziewać się po Far Cry’u. Twórcy zapowiadają lekkie rozbudowanie elementów RPG-owych, ale gra raczej nie będzie odbiegała od tego, czego możemy spodziewać się w far kraju.
Anthem (22.02 – PC, PS4, XO)
  • Anthem to kooperacyjna strzelanka TPP nastawiona na grę ze znajomymi w czteroosobowych drużynach. Ponieważ za grę odpowiada Bioware to mam nadzieje, że znajdziemy tam również trochę elementów RPG-owych i sensowną fabułę. W grze zasiądziemy za sterami Javelinów – rozbudowanych zbrój bojowych, a walczyć przyjdzie nam z różnorakimi potworusami. Możemy liczyć na grę w stylu Destiny włącznie z wyzwaniami codziennymi, rajdami na większych przeciwników itp.
Trials Rising (26.02 – PS4, XO, PC, Switch)
  • Fani Trialsów uwielbiają pokręcone, pełne utrudnień i przeszkadzajek szalone trasy, jakie trzeba w grze pokonywać. Dla zwykłych graczy samo dojechanie do końca jest sukcesem, fani gry walczą ze znajomymi o jak najlepsze czasy i urywanie kolejnych sekund z wyniku. Po futurystycznych klimatach Trials Fusion wracamy do bardziej klasycznych warunków. Zapewne znowu będzie kosmicznie trudno, ale o to w tej grze właśnie chodzi.

Pełne zestawienie premier na PS4, XO i Switcha znajdziecie tu.

  • Gdyby Ape Out i WarGroove wyszły równocześnie na PS4 to bym brał jak dziki. A tak to mnie w lutym interesuje tylko nadrabianie zaległości na ile się da przed Sekiro. Poza dwoma indykami to raczej bezjajeczne te gry

  • 486DX2/66mhz

    Crackdown wygląda gameplayowo (zresztą graficznie w sumie też) tak biednie, że wywołuje śmiech w kontekście ekskluzywnego system sellera.