W co grać w kwietniu?

Categories Codziennik

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę indie, trochę AAA?

Dangerous Driving (09.04 – PC, PS4, XO)
  • Kiedy w 2014 roku grupa weteranów z Criteriona założyła Three Fields Entertainment, moje nadzieje na dobre gry były wysokie. Niestety Dangerous Golf zawiódł mnie przeogromnie, a kolejne tytuły w żaden sposób złego wrażenia nie zatarły. Dangerous Driving jest sprzedawany nam jako „duchowy następca” Burnouta. Co dość wyraźnie widać po zwiastunie. Z drugiej strony wizualnie to, co widać, raczej szału nie robi. Ale może chociaż rozgrywka będzie super dobra? Oby…? Nadzieja umiera ostatnia?
Phoenix Wright: Ace Attorney Trilogy (09.04 – PC, Switch, XO, PS4)
  • Teoretycznie przygód młodego i zdolnego prawnika nikomu nie trzeba przedstawiać. Do tej pory na konsolach Nintendo pojawiło się sześć głównych części cyklu (plus spin-offy). W grze wcielamy się w postać tytułowego Phoenix Wrighta — sądowego obrońcy. Rozgrywka dzieli się na segmenty, które spędzamy na sali sądowej oraz momenty, kiedy poszukujemy wskazówek, badamy miejsca zbrodni czy rozmawiamy z osobami, które w ten czy inny sposób są powiązane ze sprawą. Wszystko to składa się na interesujące połączenie gry logicznej/dedukcyjnej z visual novelą. OBJECTION!
Weedcraft Inc (11.04 – PC)
  • Vile Monarch razem z Devolverem zaoferują nam mocno rozbudowany tycoon związany z hodowlą i sprzedażą marihuany. W grze zaczynamy od samodzielnego dbania o każdy krzaczek, żeby skończyć na czele wielkiego zielonego imperium. W dniu premiery dostępne będą dwa scenariusze, które starczą nam na kilkanaście — kilkadziesiąt godzin zabawy. Będziemy hodować, miksować, sprzedawać, utrzymywać dobre relacje z policją (albo złe) i walczyć z konkurencją. Po ponad 10 godzinach, jakie spędziłem z wersją preview, czekam z niecierpliwością.
World War Z (16.04 – PC, PS4, XO)
  • World War Z to w największym skrócie Left 4 Dead w TPP. Czteroosobowa kooperacyjna, w której gracze, walcząc z gigantyczną hordą zombiaków, będą wykonywać proste zadania. Każda postać będzie miała inne możliwości, a z czasem gry zdobywała doświadczenie i dodatkowe umiejętności. Ponieważ w grze będzie również możliwości budowania umocnień, na bank dostaniemy momentami obronę przed hordą w jednym miejscu. Na tę chwilę pokazano cztery miejscówki — Nowy Jork, Moskwa, Jerozolima i Tokio. Gra ma być w luźny sposób oparta o film World War Z.
My Time At Portia (16.04 – Switch, PS4, XO)
  • Po długim czasie w Early Accessie i PCetowej premierze wersji 1.0 My Time At Portia zmierza na konsole. Uroczy miks zabawy w farmera, mechanika (crafting!) i…. action RPGa (jednym ze sposobów na zdobywanie surowców jest polowanie na różne mobki). Naturalnie w grze znajdziemy również rozbudowane interakcje z NPCami (włącznie ze związkami), miejskie imprezy czy zmieniające się pory roku. Ciekawostką jest też fakt, że całość dzieje się w świecie postapo. Dla fanów Stardew Valley, którzy zrobili tam już wszystko, co było do zrobienia, zakup obowiązkowy.
Anno 1800 (16.04 – PC)
  • Moja osobista ulubiona seria o budowaniu domków zalicza powrót do przeszłości. Poprzednie dwie części działy się w przyszłości i bardzo dalekiej przyszłości, ale teraz cofamy się do początków ery przemysłowej. Główne mechaniki pozostają bez zmian — zakładamy osady na wyspach o ograniczonych surowcach w ten sposób, żeby uzupełniały się wzajemnie, dodatkowo dbając o wymagania osadników (zarówno dotyczące dostępności towarów, jak i np. możliwości odwiedzin w kościele czy obecności stróżów), ale znalazło się kilka urozmaiceń (np. wysyłania odkrywców na wyprawy poza mapę).
Cuphead (18.04 – Switch)
  • Nawet jeśli nigdy w nie graliście w Cupheada, to najprawdopodobniej słyszeliście o nim — prześliczny, ręcznie rysowany, mega trudny platformer. Właściwie bardziej zestaw pojedynków z bossami (naturalnie w większości podzielony na kilka faz) i raz na kilka leveli „run&gun” – bardziej klasyczne etapy platformówkowego gdzie idziemy w lewo. Twórcy potwierdzili, że Cuphead na Switchu będzie tak samo trudny, jak na PC/XO więc najprawdopodobniej bez procontrolera nie ma co podchodzić.
Katana ZERO (18.04 – Switch, PC)
  • Premiera miała być w marcu, ale będzie w kwietniu! Więc przypominam – Katana Zero to stylowa gra ze spowolnieniem czasu i dużą ilością krwi więc musi wydawać ją Devolver. W grze nie będziemy mieli paska zdrowia i jedno uderzenie przez przeciwników natychmiast nas uśmierci. Na szczęście będziemy mogli odbijać wrogie pociski i chlastać wszystkich naszym samurajskim mieczem. I powtarzać etapy do skutku aż uda nam się znaleźć najbardziej efektywny sposób na zabicie przeciwników.
Mortal Kombat 11 (23.04 – PC, XO, Switch, PS4)
  • Mortala nikomu nie trzeba przedstawiać. Jedna z najbardziej znanych (i lubianych?) serii bijatyk powraca z nową odsłoną. Zachwycałem się 9, kompletnie odbiłem się od X, więc nie mam pojęcia, jak to będzie z 11. Zwłaszcza że zwiastuny budzą we mnie na przemian zachwyt i kompletne zniechęcenie. Wiem, że to dość dziwne podejście, ale najbardziej interesuje mnie story mode, które (znowu patrząc po zwiastunach) zaserwuje nam intensywne mambo-jumbo z równoległymi wymiarami i różnymi liniami czasu (przez co teoretycznego sensu nabiera pojedynek Johny Cage vs Johny Cage). Gra korzystać ma z nowego silnika graficznego, powracają prześwietlania pokazujące złamania przy najmocniejszych ciosach i cała masa znanych postaci. Get over here?
Imperator: Rome (25.04 – PC)
  • Dla niektórych (np. dla mnie) symulator wojennego excela, dla innych rozbudowana strategie, w której bierzemy na siebie wszystkie aspekty zarządzania państwem. Za grą stoją autorzy Europa Universalis IV czy Hearts of Iron IV, więc fani (i anty-fani) doskonale wiedzą czego mogą się spodziewać. W grze staniemy na czele jednego z państw z okresu starożytności na ogromnej mapie przedstawiające ogromny kawał ówczesnego świata (i jak mówią autorzy „najbardziej szczegółowej mapie w historii studia”). Twórcy mówią, że część ta ma być bardziej przystępną dla nowych graczy, ale w żaden sposób nie mniej rozbudowana. Zainteresowani?
Days Gone (26.04 – PS4)
  • Pierwszy duży tytuł na wyłączność PlayStation 4 w tym roku. Dwa lata po wybuchu epidemii zombi (czego by nie mówili autorzy — to są zombiaki) wcielamy się w postać byłego członku gangu motocyklowego, który próbuje odnaleźć się w tym nieprzyjaznym świecie. Będzie otwarty świat, jazda na motocyklu (i na zapewne zabawa w zdobywanie surowców i rozbudowywanie go), walki z bandytami i chmarami zombiaków. Od pierwszej zapowiedzi twórcy pokazują wizję hordy potworusów atakujących niczym fala tsunami. Podobno to jakie decyzję będziemy podejmowali w trakcie gry, ma mieć wpływ na to, jak potoczy się nasza historia (#wyborymoralne). Poprzednią grą studia odpowiedzialnego za Days Gone było Uncharted: Złota Otchłań, czyli taki klasyczny średniaczek. Zobaczymy czy z własną marką pójdzie im lepiej.

Pełne zestawienie premier na Switcha, XO i PS4 znajdziecie tu.