W co grać w grudniu?

Categories W co grać

Grudzień za pasem, więc najwyższa pora sprawdzić co ciekawego warto dopisać do wishlisty, czy też kupić sobie pod choinkę. Swoją drogą to niby grudzień zazwyczaj nie zaskakuje premierami, a ja tu widzę kilka pozycji wartych naszej uwagi. Zobaczcie sami.

Just Cause 4 (04.12 – PC, PS4, XO)
  • JC4 jest dla mnie osobiście pewnym niezrozumiałym fenomenem. Zazwyczaj szukam w grach angażującej historii. W Just Cause historia jest jedynie pretekstem do szerzenie grubo zakrojonej rozwałki. Co więcej – wszystkie mechaniki w grze pojawiają się tylko po to, żeby sprawić nam jak najwięcej frajdy, a to, co ludzie potem robią z wykorzystaniem tych mechanik zadziwia. W „Bo Ponieważ 4” oprócz wszystkiego, co znamy i kochamy z poprzedniczek, dojdzie dodatkowo cały aspekt zabawy z warunkami atmosferycznymi. Tornado na zwiastunie wygląda epicko, ale zarazem obawiam się trochę o optymalizację. Trójka na standardowych konsolach lubiła mocno chrupnąć, a i czasy ładowania do najkrótszych nie należały. W przypadku JC4 wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie ogranie tytułu na PC, XOX albo chociaż PS4Pro.
Thronebreaker: The Witcher Tales (04.12 – PS4, XO)
  • Miesiąc po pecetowej premierze Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści ląduje na konsolach. Ponieważ miałem okazję tytuł ukończyć to jedyne co mi pozostaje to serdecznie go wszystkim polecić. Przebudowana mechanika Gwinta znana z trzeciego Wiedźmina połączona z opowieścią przedstawioną nam w formie audiobooka, okraszonego estetycznymi grafikami. Historia wciąga, nasze decyzje podejmowane w trakcie rozmów ze spotykanymi postaciami wpływają na zakończenie historii, a główna bohatera jest interesująca, charyzmatyczną postacią. Co tu dużo mówić – polecam.
Mutant Year Zero: Road to Eden (04.12 – PC, PS4, XO)
  • Jeżeli trafiliście na choć jeden materiał z MYZ:RtE to na bank kojarzycie tę grę. No bo jak można nie zapamiętać turowej taktycznej strategii z elementami skradanki opartej o system RPG. A właściwie – jak można nie zapamiętać gry w której bohaterami jest morderczy Wieprz, szalony Kaczor i Pani, która zmienia się w kamień. Od momentu zapowiedzi pojawiło się również sporo fragmentów gameplayu i wszystko zwiastuje hit dla wszystkich fanów „xcomowych” gier.
Jagged Alliance: Rage! (06.12 – PC, XO, PS4)
  • W latach 90 mało było osób, które nie kojarzyły Jagged Alliance. Strategiczne gry turowe, w których oprócz dowodzenia grupą najemników trzeba było dbać o finanse, dzięki których tychże najemników można było opłacać. Niestety dziś seria ta jest mocno przykurzona i trochę zapomniana. Szczerze mówiąc to patrząc na zwiastuny Jagged Alliance: Rage! Obawiam się, że są dość małe szanse na zmianę tej sytuacji. Przekonamy się szóstego grudnia.
Battle Princess Madelyn (06.12 – PC, PS4, XO, Switch)
  • Za Battle Princess Madelyn nie stoją żadne znane nazwiska, ale całkiem przyjemna pixel-artowa grafika i staroszkolny styl gry wygląda całkiem interesująco. Swego czasu spędziłem sporo przyjemnych godzin z Ghouls n’ Ghosts i wojownicza księżniczka natychmiast skojarzyła mi się z tamtym tytułem. Czy rozgrywka nie zawiedzie? Zobaczymy po premierze. Swoją drogą – Wam też logos przypomina Golden Axe?
Super Smash Bros. Ultimate (07.12 – Switch)
  • Super Cios Bracia Ostateczny jest tytułem, w którym w Polsce jara się tylko kilku największych fanów, a w USA seria cieszy się GIGANTYCZNYM powodzeniem. Nigdy nie grałem w żadną z części, więc ciężko mi zrozumieć dlaczego, ale wypadało, żeby na liście premier znalazł się największy tej jesieni tytuł na wyłączność dla Switcha.
Borderlands 2 VR (11.12 – PSVR)
  • Mam trochę problem z „pełnymi” grami pod VRa, bo wolę krótsze sesje z hełmem na głowie. Dla kogoś, kto szuka rozgrywki z wiele godzin z jednym tytułem Borderlandsy mogą okazać się idealne. Zwłaszcza że zwiastuny prezentujące rozgrywkę wydają się sugerować dopasowanie tempa gry do VRowych zasad. A jak pokazało milion innych gier z VRowym strzelaniem — sprawdza się to bardzo dobrze. Po dodaniu do tej mieszanki świata Borderlandsów może być tylko lepiej. Przynajmniej teoretycznie.
Insurgency: Sandstorm (12.12 – PC)
  • Prez był stanowczo zawiedziony betą gry, ale i tak przy każdej rozmowie o wielkich FPSach tej jesieni wspomina „ZOBACZYMY CO POKAŻE INSURGENCY”. No to faktycznie zobaczymy. Już w połowie grudnia. Natomiast, jeśli nigdy nie słyszeliście o Insurgency to szybko wyjaśniam, że to wieloosobowy shooter drużynowy, który stara się stawiać na dużo bliższe rzeczywistości zachowanie broni czy reakcje na kulę. Rzecz raczej dla bardziej hardcorowych PCetowych graczy, chociaż Insurgency: Sandstorm ma zaoferować nam również kampanie dla pojedynczego gracza, która pojawi się w późniejszym terminie. Tak samo jak konsolowa wersja.
GRIS (13.12 – PC, Switch)
  • W Codziennikach często zwiastuny okraszam #ładneindie. Gris zasługuje na oddzielną kategorię. Przez specyficzny styl graficzny i zastosowaną paletę kolorów screeny z gry wyglądają jak grafiki. Oprócz przepięknej grafiki otrzymamy grę, w której przede wszystkim skupimy się na eksploracji szczegółowo dopracowanego świata. Zamiast przeciwników na naszej drodze staną proste zagadki i sekwencje platformowe. Wszystko okraszone pasującą, nastrojową muzyką. Czekam bardzo mocno.

Pełną listę premier na PS4, XO i Switch (wraz z datami) znajdziecie tu.

  • Prez

    INSURGENCY!

  • Cooldan, naprawdę – liczy się tylko obrona planety https://www.youtube.com/watch?v=hqwyFaOy6ok

    • Wojciech Olczyk

      EDF!

  • facepalm

    Szczerze mówiąc nie wiem co jest do rozumienia w Super Smash Bros. – sam fakt że można przywalić Bowserowi jako Solid Snake jest wystarczający. Sam osobiście lubię jak bardzo mechaniki różnią się od innych bijatyk, ze swoimi elementami platformówki i party game. Cyfrowy preorder już na dysku <3