Kopiowanie nie jest spoko

Categories Codziennik

Podobno kopiowanie to najwyższa forma uznania. Może to i racja, ale skorzystanie z cudzej pracy bez wspomnienia, kto jest jej autorem wydaje się bliżej kradzieży wartości intelektualnej niż docenienia pierwotnego twórcy. Dlatego szkoda, że dokładnie to z moim wpisem podsumowującym The Game Awards zrobiło Konsolowe.info.

Ponieważ wpis o The Game Awards przygotowywałem na gorąco w nocy, z czwartku na piątek, to nie ustrzegłem się tam przed kilkoma literówkami. Dość zabawne jest to, że to właśnie te literówki stały się dowodem na to, że wpis jest wprost przekopiowany z mojego. Przykre jest to, że spory portal (który swego czasu chwalił się wpisem do Rejestru Dzienników i Czasopism) nie widzi nic złego wykorzystaniu cudzej pracy i przypisaniu jej sobie. Bo w gruncie rzeczy jakby na początku ich wpisu znalazłoby się jedno zdanie wskazujące kto był dla nich podstawą do zrobienia ich wpisu to nie powiedziałbym słowa. Pewnie nawet bym się ucieszył. A tak? Trochę wstyd. Poniżej garść screenów potwierdzających moje słowa.

Rozgrywka z Warframe, która została usunięta z YT.

Pomyłka z datą premiery DMC

Roger Clark wymieniony w nominowanych i jako wygrany

Przecinek na końcu listy nominowanych

 

Podwójny przecinek w liście nominowanych

 

Jeżeli ktoś miałby wątpliwości, że może to ja skopiowałem z Konsolove, a nie odwrotnie daty publikacji wpisów.

 

 

 

 

  • Strasznie przykra sprawa. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że te i inne praktyki są dobrze znane. Ale nikt z tym nic nie zrobi. Mnie przekonywano bym nie ujawniał, że dostałem prośbę o odesłanie promki więc zrezygnowałem z recenzji. Bo jeśli bym ujawnił to „mogą być konsekwencje”. Wszyscy nabierają wody w usta, a gdy przekroczy się pewien próg oglądalności to wydawcy mają najwyraźniej absolutnie wyjebane na to co robisz. Klika się – dostajesz support. Minie jeszcze DUŻO czasu zanim w Polsce zacznie się szanować content i jakość.

    • Od nas i innych serwisów pewien tech portalik przepisywał testy. Firmy miały to gdzieś bo dla nich liczył się link. Dopiero gdy je poinformowałem, że teksty znikają po żądaniach usunięcia i linku nie ma to obraziły się na nich.

      • cooldan

        Dobre. I zarazem trochę smutne.

    • Dawid Rynkowski

      Ze co? Kazali ci oddac promke i nie mowic o tym? Z oddaniem promki nie mam problemow. Jak bym dostał cos do recenzji i i poproszono by mnie o oddanie to spoko. Tak macie z samochodami w DoDechy, tak maja wszystkie portale technologiczne recenzujace sprzęt. W giereczkowie zapanowala zasada ze sie daje klucze, bo szybko latwo i tanio. Ale jak daja płytę i prosza o zwrot, no problemo. Ale jak kaza milczevlc na ten temat i straszą problemami. Uuuuu. Nie ładnie.

      • b_one

        Testy czegokolwiek danego przez producenta są mało wiarygodne, no może poza giereczkami 😉

        • Dawid „Dejw” R.

          Tak,bo to sie tez zrobil rak. „Nie napisze zle, bo wiecej nie dostane”. Jeszcze jest sprawa, kiedy producent wraz ze sprzetem, przysyła wytyczne, jak się powinno testować i jego procedury testowe.

      • Nie chodzi o sytuację, gdy wydawca prosi o odesłanie promki. Za czasów gdy pisałem o grach full-time i mi się zdarzało otrzymywać takie prośby, gdy jakiś tytuł był mega wyczekiwany, a centrala wysyłała do PL za mało kopii. Paweł mówi natomiast o przypadku, gdy właściciel serwisu otrzymuje promkę, po czym chce ją zachować dla siebie, więc recenzentowi tylko wypożycza. Inaczej mówiąc, robisz robotę dla kogoś, kto zarabia na reklamach wyświetlanych w serwisie, a w zamian możesz sobie tylko pograć na potrzeby recenzji.

        • Dawid „Dejw” R.

          Aha, czyli właściciel dostał promke, przekazał ją recenzentowi (pytanie, czy wolnemu strzelcowi, czy pracownikowi redakcji) i po napisaniu recenzji chce tą grę z powrotem. Czy to jest jakaś zła praktyka? To wydawca dostał grę do recenzji. Możliwe że chce trzymać to w swoim archiwum, możliwe że jakieś prawne powody są tego. Wiem że są redakcje, które mają jedno po kilka kont Steam/GoG/Orgin na redakcje, ale to są redakcyjne konta. I mogą z nich korzystać recenzenci pracujący w redakcji.

          • Często są konta gdzie jest mnóstwo gier i cała redakcja z nich korzysta, ale zdarzają się przypadki gdzie ktoś powołując się na portal załatwia sobie gry a potem zlewa temat i pali głupa. Mieliśmy kiedyś taki przypadek na początku istnienia serwisu gdy „redaktor” pisał do firmy o klucze do gier, a jak je dostał to recki nie było i wytykał serwisowi, że nie wrzucił jej bo nie wiedział „jak za nią zapłacą”. Za to reckę wrzucił u siebie, tym samym red redowi nierówny 🙂

      • Niestety Dawidzie nie mogę się z Tobą zgodzić. Przykład DoDechy jest tu kompletnie nie na miejscu. Ciężko porównywać grę wartą max 250zł z samochodem, który jest wart powyżej 100 000zł.
        I chodzi mi o sytuację gdy chcesz napisać recenzję jako wolny strzelec dla jakiegoś serwisu, bez absolutnie jakiegokolwiek wynagrodzenia, po czym się dowiadujesz że po napisaniu tekstu masz oddać grę. Gdybym napisał wcześniej tekst to pewnie bym się dowiedział po fakcie.
        Dla wyjaśnienia – nie chodziło o oddanie gry wydawcy tylko właścicielowi strony bo chciał mieć ją w swojej kolekcji i po prostu przy okazji ugrać na tym darmowy tekst na stronę. Jeśli to dla Ciebie jest dobra praktyka to też mi przykro, że nie widzisz potrzeby nawet najmniejszego docenienia osób z którymi współpracujesz.

        • Dawid Rynkowski

          Widzisz, myślałem jakies wynagrodzenie za ten tekst dostaniesz. Jak nie to faktycznie, dziwna praktyka. On zarobi na plikach a ty co najwyzej uznanie i poklas, o ile nie przekreci twojego nazwiska. Tak zgadzam sie tu z toba, nie ladnie zrobil. Cfaniaczek 🙁

  • Sylwek

    Ale słabe. Już dali łaskawie na górze newsa przeprosiny…

    Nie sprawdzałem, czy treść newsa dalej żywcem skopiowana.

    Swoją drogą to dzisiaj w Onet Rano była rozmowa z redaktorem naczelnym Rzeczpospolitej o tej ustawie potocznie zwaną ACTA 2. Z tego co zrozumiałem to pozwoli ona w podobnych sytuacjach na jakieś działania prawne.

    https://www.youtube.com/watch?v=sq2po8SQ2iw https://uploads.disquscdn.com/images/1488dca02f6f77d94b875083193380d1a931ebf59e53c9ae831b54aa5b71cdd8.png

    • Dawid „Dejw” R.

      No i fajnie. Zwalili na newsmana 🙂

  • Na szczęście już wyjaśnione. Bo jak wychodzi skopiowany był zaledwie „fragment” więc nic się nie stało 😀 https://uploads.disquscdn.com/images/5855ecc472bbfde1a31eefdb94d2205613639bf2441e58e4df2f3f2320a2734d.png